1967/68: NBA ląduje na Północno-Wschodnim Wybrzeżu. Seattle Supersonics dołączają do ligi jako jedna z dwóch nowych drużyn. W drafcie rozszerzającym Sonics wybierają Tom’a Meschery’ego, Walta Hazzard’a, Bobba Weiss’a i Roda Thorn’a oraz Al Tucker’a jako
6 wybór w corocznym drafcie. 13 października Sonics pod wodzą Al. Bianchi’ego przegrali swój pierwszy mecz, a było to wyjazdowe spotkanie przeciwko San Francisco Warriors. Tydzień później, Sonics odnieśli pierwszą w historii porażkę u siebie przegrywając 121-114 San Diego Rockets- drużynę wraz z którą dołączyli do NBA. Dzień później Sonics zrewanżowali się drużynie z San Diego pokonując ją 117-110, odnosząc tym samym pierwsze w historii zwycięstwo. Jak się okazało, miała to być jedyna wygrana w 12 kolejnych meczach. Sonics zakończyli swój pierwszy sezon w NBA z bilansem 23-59- typowym dla nowych drużyn w NBA.
1968/69: Przed startem sezonu, Supersonics pozyskali Lenny’ego Wilkens’a z Atlanta Hawks w zamian za Walt’a Hazzard’a. Wilkens zaliczył solidny sezon kończąc go ze średnią 22,4 punktów i 8,2 asyst na mecz. Jednak prawdziwą gwiazdą drużyny stał się Bob Rule, którego dorobek wynosił 24,0 punktów na mecz. Rule wniósł sporo ożywienia do gry Sonics w trakcie serii 5 wygranych pod rząd, którą drużyna odniosła w listopadzie 1968. Mimo serii, Sonics nadal grali w dużym stopniu jak nowopowstałą drużyna przegrywając 18 z 20 kolejnych meczy i kończąc sezon z bilansem 30-52.
1969/70: Przed startem swojego 3 sezonu w NBA, Supersonics zwolnili trenera Bianchi’ego, zastępując go swoją gwiazdą Lenny WIlkens’em, który od tej pory pełniłw drużynie funkcję grającego trenera. W pierwszym sezonie z Wilkensem na ławce trenerskiej Sonics nadal poprawiali swój styl gry, także dzięki grze samego Wilkensa, który przewodził lidze w klasyfikacji najlepiej asystujących graczy odnotowując 9,1 asysty na mecz. Sonics zakończyli sezon mocnym akcentem wygrywając 17 z ostatnich 29 meczy. Ostatecznie uplasowali się 5 miejscu na Zachodzie z bilansem 36-46.
1970/71: Lenny Wilkens wciąż pełnił funkcję grającego trenera. Zostałrównież wybrany do meczu gwiazd NBA, gdzie otrzymał nagrodę MVP dla najbardziej wartościowego gracza meczu. Sezon regularny ukończył z dorobkiem 9,2 asysty na mecz, pomagając Sonics małymi krokami awansować na 4 miejsce w nowo utworzonej Pacific Division z bilansem 38-44. Wydarzeniem sezonu było jednak zakontraktowanie przez Sonics 21-letnią gwiazdę ligi ABA Spencera Haywooda. Sonics podważyli tym samym zasadę, w myśl której gracz mógł wziąć udział w drafcie NBA najwcześniej 4 lata po ukończeniu szkoły średniej. W obliczu gróźb rozwiązania konkretu przez ligę, Sonics pozwali NBA do sądu. Sprawa ostatecznie trafiła do Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych, którego orzeczenie umożliwiło Sonics podpisanie konkretu z Haywoodem, który w 33 spotkaniach w barwach ekipy ze Seattle średnio 20,3 punktów na mecz.
1971/72: Pierwszy pełen sezon w Supersonics był dla Haywooda fantastyczny. Zawodnik Sonics uplasował się na 4 miejscu w klasyfikacji najlepiej punktujących zdobywając średnio 26,2 punktu na mecz. Sonics zakończyli sezon zasadniczy z bilansem 47-35 zajmując 3 miejsce w Pacific Division. Do pierwszego w historii awansu do play-offs drużynie ze Seattle zabrakło 4 zwycięstw. Po sezonie Sonics wymienili grającego trenera Lenny’ego Wilkensa do Cleveland Cavaliers, otrzymując w zamian Butcha Beard’a.
1972/73: Supersonics zaczynali swój 3 sezon w lidze z wielkimi nadziejami. Nie udało im się jednak wykonać spodziewanego kroku naprzód. Dotkliwie dał o sobie znać brak lidera
w postaci Lenny’ego Wilkensa. Podczas, gdy Wilkens w barwach Cleveland Cavaliers wciąż był najlepiej asystującym graczem ligi, Sonics pod wodzą 2 różnych trenerów z trudem dobrnęli do końca sezonu zasadniczego z mało imponującym bilansem 26-56. Mimo rozczarowującego sezonu, Spencer Haywood wciąż błyszczał, plasując się na 3 miejscu w klasyfikacji najlepiej punktujących zawodników zdobywając średnio 29,2 punktów na mecz.
1973/74: Trenerem i menedżerem Supersonics zostaje legenda Boston Celtics Bill Russell. Pod wodzą Russella Sonics dokonali znacznego postępu finiszując na 3 miejscu w Pacific Division z bilansem 36-46.
1974/75: Supersonics nadal spisywali się dobrze pod wodzą Russella. Przez cały sezon oscylowali wokół bilansu .500 by zakończyć go serią 7 zwycięstw z rzędu. Ostatecznie
z bilansem 43-39 Sonics poraz pierwszy w historii klubu awansowali do fazy play-off.
W pierwszym występie w tej fazie rozgrywek, Sonics niczym weterani play-offs pokonali w 3 meczach Detroit Pistons. W drugiej rundzie zmierzyli się z Golden State Warriors. Po pierwszych czterech meczach obie drużyny miały na koncie po 2 zwycięstwa. Ostatecznie jednak Supersonics ulegli późniejszym mistrzom NBA 2:4
1975/76: Fred Brown pracował na miano jednego z najlepszych strzelców w NBA, kończąc sezon na 5 miejscu ze średnią 23,1 punktów na mecz. Supersonics po raz drugi w historii klubu awansowali do fazy play-off kończąc sezon zasadniczy z bilansem 43-39. Tu w pierwszej rundzie Sonics ulegli Phoenix Suns, którzy szybko wyszli na prowadzenie 3:1, by ostatecznie pokonać Ponaddźwiękowców 4:2.
1976/77: Po dwóch z rzędu awansach do play-offs i dodatnich bilansach w sezonie zasadniczym, Supersonics zrobili krok wstecz. Sezon 1976/1977 zakończyli ze słabym bilansem 40-42. Po rozczarowującym sezonie z funkcji menedżera i trenera zrezygnował Bill Russell
1977/78: Pod wodzą nowego szkoleniowca- Boba Hopkinsa- Supersonics stali się inną drużyną. Do składu dołączyli weteran Paul Silas, pierwszoroczny Jack Sickma, świetnie blokujący Marvin Webster, nierówny Gus Williams oraz niezawodny John Johnson. Jednakże nowi Sonics zanotowali ciężki początek sezonu wygrywając zaledwie 5 z 22 pierwszych meczy. Po tak słabym początku z funkcji trenera zwolniony został Bob Hopkins, w miejsce którego Sonics zatrudnili swojego byłego trenera i gracza Lenny’ego Wilkensa. Wilkens przejął drużynę 30 listopada, wygrywając 6 meczy pod rząd i 12 z 13 kolejnych spotkań. Prowadzeni przez Wilkensa Supersonics ukończyli sezon zasadniczy na 3 miejscu w Pacific Division z solidnym bilansem 47-35. W pierwszej rundzie play-offs, Supersonics pokonali Los Angeles Lakers w 3 meczach. W drugiej rundzie zmierzyli się z broniącymi tytułu mistrzowskiego Portland Trailblazers, którzy w sezonie zasadniczym osiągnęli najlepszy bilans ze wszystkich drużyn. Sonics szybko objęli prowadzenie wygrywając 1 mecz w Portland. Po porażce w 2 meczu, ekipa ze Seattle odzyskała kontrolę w rywalizacji doprowadzając ją do stanu 3:1. Po kolejnej porażce tym razem w 5 meczu, Sonics ostatecznie zwyciężyli w rywalizacji pokonując Trailblazers we własnej hali 105-94. W finale Konferencji Zachodniej Ponaddźwiękowcy okazali się lepsi od Denver Nuggets, zwyciężając 4:2. W finałach naprzeciw Sonics stanęła ekipa Washington Bullets. Jak się miało okazać była to niewiarygodnie dramatyczna rywalizacja. Po dobrym początku Sonics objęli prowadzenie 2:1, przystępując do 4 meczu w Seattle. Nie wykorzystali jednak okazji na podwyższenie prowadzenia, przegrywając 4 mecz 116-120. Następnie Ponaddźwiękowcy zwyciężyli
w 5 meczu, ulegając Bullets w spotkaniu nr 6. Rozstrzygnięcie mistrzostwa miało nastąpić
w 7 meczu rozegranym w Seattle. Jednak marzenia o mistrzostwie nie miały się ziścić tym razem. W dramatycznym 7 meczu zwycięzcami okazali się Bullets, pokonując Supersonics 105-99 w wypełnionej po brzegi hali Coliseum.
1978/79: Ze względu na zwiększony popyt na bilety, Supersonics postanowili przenieść się do hali Kingdome. Podróż do finałów NBA, Sonics zaczęli od najlepszego w swej historii bilansu w sezonie zasadniczym 50-32, dzięki czemu poraz pierwszy zwyciężyli również
w Pacific Division. W pierwszej rundzie play-offs, Supersonics szybko ograli Los Angeles Lakers zwyciężając rywalizację 4:2. W finale Konferencji Zachodniej, Ponaddźwiękowcy stanęli naprzeciwko Phoenix Suns. Po dobrym początku i wygraniu pierwszych 2 meczy
u siebie, Sonics ulegli Suns w kolejnych 2 spotkaniach doprowadzając do remisu 2:2.
W spotkaniu nr 5 Supersonics zagrali słabo ulegając Suns 93-99. By doprowadzić do spotkania nr. 7 w Kingdome, Sonics musieli zwyciężyć na wyjeździe w Phoenix. Tym razem stanęli na wysokości zadania pokonując Suns w damatycznym spotkaniu 106-105.
W decydującym 7 spotkaniu, Sonics szybko objęli prowadzenie, odpierając napór Phoenix w końcówce meczu. Ostatecznie Sonics wygrali 7 mecz 114-110 drugi raz z rzędu awansując do finałów NBA, gdzie znów mieli zmierzyć się z Washington Bullets. Serię finałową Sonics rozpoczęli niepewnie, przegrywając pierwsze spotkanie na wyjeździe 97-99. Kolejny mecz padł już łupem Ponadźwiękowców, którzy pokonali rywali z Waszyngtonu 92-82 wyrównując tym samym stan rywalizacji na 1:1. W Seattle, Supersonics podwyższyli prowadzenie do 3:1 wygrywając mecz nr.3 dziesięcioma i mecz nr.4 dwoma punktami. Po powrocie do Waszyngtonu na 5 mecz serii, Seattle nie podjęli ryzyka pokonując Bullets 97-93 i zdobywając tym samym pierwszy w historii klubu tytuł Mistrzów NBA. MVP finałów został obrońca Supersonics- Dennis Johnson
1979/80: Broniąc tytułu mistrzowskiego, Supersonics ukończyli sezon zasadniczy z jeszcze lepszym bilansem niż w zeszłym roku 56-26. Tym razem musieli jednak uznać wyższość wzmocnionych przyjściem Magic Johnson’a Los Angeles Lakers, zajmując 2 miejsce
w Pacific Division. Korzystając z nowo wyznaczonej odległości rzutów za 3 punkty, Freddie Brown został pierwszym w historii ligi liderem klasyfikacji strzelców za 3 punkty osiągając wynik .443. W play-offs Sonics zanotowali solidny start, eliminując z rywalizacji
w 3 meczach zespół Portland Trailblazers. W drugiej rundzie Sonics znaleźli się na krawędzi odpadnięcia, przegrywając w starciu z Milwaukee Bucks 2:3. Dzięki świetnej grze obronnej, Sonics zdołali wygrać 6 spotkanie 86-85 doprowadzając do rozstrzygającego meczu nr.
7 w Seattle. Ostatecznie Supersonics zwyciężyli rywalizację z Bucks, wygrywając ostatnie spotkanie 98-94 po raz 3 z rzędu awansując do finału Konferencji Zachodniej. Tam jednak Sonics ulegli w 7 meczach drużynie Los Angeles Lakers.
1980/81: Po porażce w finale Konferencji Zachodniej, drużyna Supersonics zaczęła się rozpadać. Dennis Johnson został wymieniony do Phoenix Suns w zamian za Paul’a Westphala, zaś ciągle ważny dla zespołu Paul Silas zakończył karierę zawodniczą by rozpocząć pracę trenerską w San Diego Clippers. Ponadto Sonics musieli radzić sobie bez Gus’a Williamsa, który opuścił cały sezon z powodów sporu na temat kontraktu. Pozbawieni swych kluczowych graczy, Sonics gwałtownie obniżyli loty kończąc sezon na ostatnim miejscu w Pacific Division osiągając mizerny bilans 34-48.
1981/82: Gus Williams powrócił do składu Supersonics pomagając drużynie poprawić rozczarowujący wynik z zeszłego sezonu. Po ostatnim miejscu w ubiegłym roku, tym razem Sonics ukończyli sezon zasadniczy z solidnym bilansem 52-30. W fazie play-off Sonics wyeliminowali w 3 meczach Houston Rockets. Jednak w drugiej rundzie Ponaddźwiękowcy musieli uznać wyższość San Antonio Spurs, z którymi przegrali w pięciu meczach 1:4.
1982/83: Po szybkim wygraniu 12 pierwszych meczy, Supersonics weszli w 1983 rok
z solidnym bilansem 23-7. Jednak wraz z końcem stycznia, Sonics zaliczyli twarde lądowanie przegrywając 8 meczy z rzędu. Sonics grali nie najlepiej aż do Marca, gdy zwyciężyli w 15
z 17 rozegranych meczy. Ostatecznie sezon zasadniczy skończyli z bilansem 48-34. Ekipa ze Seattle nie zagościła jednak długo w play-offs, gdzie już w pierwszej rundzie została wyeliminowana przez drużynę Portland Trail Blazers.
1983/84: Supersonics przeszli przekształcenia własnościowe. Dotychczasowy właściciel Sam Schulman sprzedałdrużynę Barry’emu Ackerly. Na parkiecie Supersonics byli trudni do pokonania na własnym parkiecie, zaliczając bilans 32-9 w hali Kingdome. Na wyjeździe Ponaddźwiękowcy spisywali się gorzej, wygrywając zaledwie 10 meczy. Ostatecznie sezon zasadniczy ukończyli na 3 miejscu w Pacific Division z przeciętnym bilansem 42-42. W play-offs, Ponaddźwiękowcy zmierzyli się z Dallas Mavericks. Po wygraniu 2 z 3 pierwszych meczy i wyjścia na prowadzenie 2:1, Sonics przegrali mecz 4. Ostatecznie z rywalizacji zwycięsko wyszli Mavericks wygrywając 5 mecz 105-104.
1984/85: Supersonics byli jedynie cieiem ekipy, która 6 lat temu zdobyła mistrzostwo NBA. Ekipa boleśnie odczuwała brak Freda Browna, który zakończył karierę, finiszując na piątym miejscu w Pacific Division z bilansem 31-51. Sezon zasadniczy zakończyli przegrywając 12 z 13 ostatnich meczy. Po zakończeniu sezonu na stanowisko trenera wrócił Lenny Wilkens, który w rok później ustanowił rekordowy bilans wygranych i przegranych meczy jako trener Cleveland Cavaliers.
1985/86: Pod wodzą nowego trenera Bernie Bickerstaff’a i przenosinach do nowej hali- Seattle Center Colliseum, Ponadźwiękowcy nadal radzili sobie ciężko. Efektem tego była także spadająca sprzedaż biletów w porównaniu do mistrzowskiego sezonu 1978/79. Ostatecznie Sonics ukończyli sezon zasadniczy na piątym miejscu w Pacific Division osiągając bilans 31-51.
1986/87: Przed rozpoczęciem sezonu Sonics przezbroili się, oddając Jack’a Sikmę do Milwaukee Bucks otrzymując w zamian Altona Listera. Wymiana ta była znakiem przejścia Sonics na luźniejszą i szybką obronę pressingiem oraz bardziej dynamiczny sposób atakowania. Supersoncis awansowali do fazy play-offs, kończąc sezon zasadniczy na
4 miejscu w Pacific Division z bilansem 39-43. Dumą kibiców stał się Tom Chambers, który został MVP Meczu Gwiazd NBA rozegranego w Seattle. W fazie play-off Sonics wyeliminowali Dallas Mavericks w 4 meczach, po druzgocącej porażce w meczu nr.1.
W kolejnej rundzie, Sonics wciąż grali wspaniałą koszykówkę w swoim stylu, wychodząc na prowadzenie 3:1 przeciwko Houston Rockets by ostatecznie wygrać rywalizację w 6 meczach. W finale Konferencji Zachodniej, drużynę ze Seattle na ziemię sprowadzili Los Angeles Lakers, zmiatając Sonics w 4 meczach. Po zakończeniu sezonu Sonics dokonali jak się miało okazać jednej z najgorszych wymian w historii NBA oddając prawa do Scottiego Pippena Chicago Bulls w zamian za Olden’a Polynicea.
1987/88: Po niesamowitej rywalizacji w finale Konferencji Zachodniej z zeszłego roku, Sonics nadal grail solidną koszykówkę, kończąc sezon zasadniczy z bilansem 44-38. Czołowymi strzelcami drużyny byli Dale Ellis ze średnią 25.8, Xavier McDaniel zdobywający 21.4 i Tom Chambers rzucający średnio 20.4 punktów na mecz. Jednak w fazie play-off, nie wystarczyło to by powtórzyć cud z zeszłego roku. Supersonics już w pierwszej rundzie zostali wyeliminowani w 5 meczach przez Denver Nuggets.
1988/89: Supersonics zdecydowali się poraz kolejny przebudować skład. Będący wolnym agentem Tom Chambers podpisał kontrakt z Phoenix Suns, zaś Sonics pozyskali znakomicie zbierającego piłki Michael’a Cage’a z Los Angeles Clippers. Bez Chambersa, Sonics nadal mieli wystarczającą siłę ognia, co w dużym stopniu było zasługą Dale’a Ellis’a, który zakończył sezon na 3 miejscu wśród najlepiej punktujących zawodników ligi, zdobywając średnio 27.5 punktu na mecz. Rekordem Ellisa było 46 punktów rzuconych ekipie Utah Jazz. Ostatecznie sezon zasadniczy Sonics zakończyli na miejscu 3 w Pacific Division. W play-offs Sonics najpierw w 4 meczach wyeliminowali Houston Rockets. Jednakże w drugiej rundzie Ponaddźwiękowcy nie byli w stanie stawić czoła Los Angeles Lakers, którzy zmietli ich ledwie w 4 meczach.
1989/90: W drafcie roku 1989 Sonics zagrali ryzykownie, wybierając młodego Shawna Kempa, który nie zagrał nawet jednego meczu w collegu. W swoim pierwszym sezonie Kemp, który uzyskał przydomek the Man-child (dzieciak, człowiek dziecko), zagrał w 81 meczach, w żadnym z nich nie dostając więcej niż kilka minut na parkiecie. W tym czasie zdobywał średnio 6,5 punktów i zbierał 4,3 piłki na mecz blokując w sumie ok. 70 rzutów przeciwników. Najciekawszy mecz sezonu Sonics rozegrali 9 listopada, kiedy to po 5 dogrywkach pokonali Milwauke Bucks 155-154. Ponaddźwiękowcom nie udało się jednak awansować do fazy play-off, gdyż bilans 41-41 pozwolił im na zajęcie jedynie 4 miejsca w Pacific Division. Po zakończeniu sezonu, klub zwolnił trenera Bernie Bickerstaff’a zastępując go K.C. Jones’em, który doprowadził niegdyś do 2 tytułów mistrzowskich ekipę Boston Celtics.
1990/91: Przed rozpoczęciem sezonu, ekipa Ponaddźwiękowców wybrała w drafcie 22-letniego Gary’ego Paytona z Oregon State University. W sezonie zasadniczym, Supersonics nadal radzili sobie ciężko. 7 grudnia 1990 roku do Phoenix Suns wymieniony został Xavier McDaniel, w zamian za do Sonics trafił dobrze rzucający za 3 pkt. Eddie Jonson. 15 lutego 1991 do Milwaukee Bucks odszedł Dale Ellis, zaś do Sonics przybył kolejny specjalista od rzutów zza linii 3 pkt- Ricky Pierce. W końcu 20 lutego 1991, Sonics oddali do Los Angels Clippers Oldena Polynice’a, za którego do drużyny ze Seattle przyszedł Benoit Benjamin. Wśród Ponaddźwiękowców, którzy zostali w klubie, Derrick McKey i Shawn Kemp. Kemp był najlepiej punktującym zawodnikiem drużyny, zaś Gary Paygon okazał się najlepiej asystującym koszykarzem w szeregach Sonics. Ekipa ze Seattle awansowała do fazy play-off, gdzie stoczyła zacięty bój z najlepszą po sezonie zasadniczym drużyną na Zachodzie- ekipą Portland Trail Blazers. Sonics stawili swym lokalnym rywalom solidny opór, doprowadzając rywalizację do 5 meczu. Ostatecznie jednak Ponaddźwiękowcy musieli uznać wyższość drużyny z Portland przegrywając w ostatnim meczu 107-119.
1991/92: Po mocnym początku i wygraniu 7 z 10 pierwszych meczy, Sonics zaczęli tracić koncentrację. 15 stycznia 1992 roku z funkcji trenera zwolniony został K.C. Jones, który pracę w klubie zakończył z dość przeciętnym bilansem 18-18. Po 2 przegranych i 2 wygranych pod wodzą tymczasowego trenera Boba Kloopenburga, Sonics zatrudnili George’a Karla. Pod jego wodzą, drużyna zakończyła sezon zasadniczy mocnym akcentem, plasując się na 4 miejscu w Pacific Division z bilansem 47-35. W fazie play-off, Sonics wciąż grali solidną koszykówkę, eliminując w 4 meczach drużynę Golden State Warriors. Duży udział w zwycięstwie miał niespełna 23-letni wówczas Shawn Kemp, tóry w rywalizacji zdobywał średnio 22 punkty i zbierał 16,3 piłki na mecz. Jednak już w drugiej rundzie rozgrywek, Sonics odpadli z rywalizacji z ekipą Utah Jazz po 5-meczowej rywalizacji.
1992/93: W młodej ekipie Sonics wszystko zaczęło się powoli układać. Ponaddźwiękowcy zapracowali na miano jednej z najmocniejszych i najbardziej perspektywicznych drużyn ligi, kończąc sezon zasadniczy ze świetnym bilansem 55-27. Gwiazdą zespołu stał się dużo bardziej skuteczny dojrzały i dynamiczny Shawn Kemp, który zachwycał kibiców swoimi efektownymi wsadami. Kluczową postacią był też Gary Payton, który stał się z znany z nieustępliwej i agresywnej gry w obronie. Już w pierwszej rundzie play-offs, ekipa ze Seattle poddana została ciężkiej próbie w rywalizacji z Utah Jazz. Po 2 z 3 pierwszych, wydawało się, że odpadnięcie Sonics jest tylko kwestią czasu. Jednak w 4 meczu Sonics wrócili do rywalizacji pokonując Jazz w Seattle Center Colliseum 100-92. Ostatecznie pokonali Utah w meczu nr. 5 i w półfinale Konferencji Zachodniej mieli zmierzyć się z drużyną Houston Rockets. Po bardzo zaciętej rywalizacji, Supersonics doprowadzili do meczu nr. 7, w którym to zwyciężli Houston po dogrywce 103-100. W finale Konferencji Zachodniej rywalem Sonics okazali się faworyzowani Phoenix Suns. Poraz kolejny jednak, drużyna ze Seattle stoczyła kapitalny bój, doprowadzając rywalizację do decydującego 7 meczu. Tam jednak lepsi okazali się zawodnicy z Phoenix, którzy wygrali 123-110 i całą serię 4-3.
1993/94: Po tym w ubiegłym sezonie do awansu fo Fiałów NBA zabrakło 1 meczu, Sonics zaczęli grać jeszcze lepiej. Do drużyny dołączyli Detlef Schrempf i Kendall Gill, zaś drużyna wygrała 20 z pierwszych 22 meczy na wyjeździe kończąc sezon zasadniczy z najlepszym bilansem w lidze 63-19. W fazie play-offs Sonics wydawali się być murownym faworytem w starciu z Denver Nuggets. Pierwsze 2 mecze w Seattle zdecydowanie padły łupem Sonics. Jednak wraz z przejściem rywalizacji do Denver sprawy zaczęły nabierać zaskakującego obrotu. Sonics podeszli do 5 meczu z dość niewygodnym poczuciem, że pokonanie 8 drużyny w konferencji nie powinno być problemem, tym bardziej że do tej pory żadna drużyna z 1 miejsca w konferencji nie odpadła w rywalizacji z drużyną z 8 miejsca. Jednak drużynie Nuggets udało się wygrać oba mecze na własnej hali i doprowadzić do dogrywki w decydującym meczu 5. Ku zaskoczeniu wszystkich, dogrywka także padła łupem Nuggets, którzy zmusili faworyzowanych Sonics do prawdziwie desperackiej gry w ostatnich sekundach dogrywki.
1994/95: W oczekiwaniu na budowę nowej hali, Sonics rozegrali sezon w hali Tacoma Dome. Gdy Sonics ukończyli sezon zasadniczy z bilansem 57-25, wydawało się, że drużyna otrząsnęła się po klęsce z zeszłego sezonu. Nie wystarczyło to jednak do zwycięstwa w Pacific Division, gdyż bilans lepszy o zaledwie 2 wygrane osiągnęli Phoenix Suns. W fazie play-off, Sonics poraz kolejny odpadli już w pierwszej rundzie, przegrywając rywalizację z Los Angeles Lakers w 4 spotkaniach, przegrywając mecze pod rząd, mimo iż w pierwszym z nich prowadzili z Lakers różnicą 25 punktów.
1995/96: Po porażce w meczu otwierającym sezon, 4 listopada, Sonics zainaugorowali nową halę- Key Arena, pokonując Los Angeles Lakers 103-89. Przez cały sezon zasadniczy Sonics zdominowali Konferencję Zachodnią osiągając najlepszy w historii klubu bilans 64-18 plasując się na czele drużyn na zachodzie. Po odpadnięciu w pierwszej rundzie play-offs
w 2 ostatnich sezonach, zanosiło się na powtórkę z rozrywki, gdy Ponaddźwiękowcy ulegli w 2 spotkaniu na własnej hali drużynie Sacramento Kings 90-81. Mając w pamięci widmo porażek z ubiegłych lat, Sonics zmobilizowali się, zwyciężając 2 kolejne spotkania w Sacramento, zwyciężając całą serię 3:1. W drugiej rundzie Supersonics nie pozostawili żadnych wątpliwości urzędującym mistrzom- ekipie Houston Rockets gładko wygrywając rywalizację 4:0. W finale Konferencji Zachodniej Supersonics zmierzyli się z drużyną Utah Jazz. Po dobrym początku rywalizacji i doprowadzeniu do stanu 3:1, ekipa ze Seattle uległa Jazzmanom w 2 kolejnych spotkaniach. Decydujący 7 mecz miał zostać rozegrany w Key Arena w Seattle. Po ciężkim boju Ponaddźwiękowcy zwyciężyli 90-86 awansując do upragnionych finałów NBA. Ich rywalami w starciu o mistrzowskie pierścienie okazali się fenomenalni Chicago Bulls, którzy w sezonie zasadniczym ustanowili najlepszy bilans wszechczasów 72-10. Mimo, że w pierwszych 3 meczach ulegli drużynie Chicago, dumni Sonics nie dali się zmieść z parkietu w 4 meczach. Co więcej, w 5 meczu to Sonics zmietli Bulls, pokonując ich 107-86. Ponaddźwiękowcy wygrali także mecz nr. 5 przywracając tym samym rywalizację finałówą do Chicago. Jednak rozbudzone nadzieję na mistrzowski tytuł zgasły w 6 spotkaniu, które to Bulls wygrali 87-75
1996/97: Po występie w finałach NBA, Supersonics dołączyli do elity Konferencji Zachodniej. Zwyciężając w 3 z ostatnich 4 meczy wyprzedzili o jedną wygraną drużynę Los Angeles Lakers zdobywając poraz 3 w ostatnich 4 latach tytuł najlepszej drużyny w Pacific Division. W fazie play-offs szybko zostali poddani ciężkiej próbie w starciu z ekipą Phoenix Suns. Ponaddźwiękowcy potrzebowali dramatycznego meczu nr. 4 by odwrócić losy rywalizacji i doprowadzić do 5 spotkania w hali Key Arena. Przyparci do muru Sonics pokonali Suns 116-92. W drugiej rundzie, Sonics ponownie zostali przyparci do muru przez zespół Houston Rockets, który po 4 meczach wyszedł na prowadzenie 3:1. Sonics nie zamierzali poddać się bez walki i po zwycięstwach w meczu 5 i 6, wywalczyli decydujące 7 starcie. Tu po dramatycznym spotkaniu i odrobieniu 14 punktowej straty w 4 kwarcie, Supersonics ulegli Rockets 99-96.
1997/98: Po odpadnięciu w drugiej rundzie play-offs, Sonics przebudowali swój skład oddając do Cleveland Cavaliers Shawna Kempa, otrzymując w zamian 3 krotnego uczestnika Meczu Gwiazd, zawodnika Milwaukee Bucks- Vina Baker’a. Baker od razu stał się ulubieńcem publiczności 3 razy rozstrzygając o losach spotkań, zdobywając punkty równo
z końcową syreną. Baker zdobywał średnio 19,2 pkt. i zbierał 8 piłek na mecz, pomagając Supersonics w wygraniu Pacific Division z bilansem 61-21. W play-offs, Sonics po ciężkiej 5 meczowej rywalizacji pokonali 7 po sezonie zasadniczym zespół Minnesota Timberwolves. W drugiej rundzie ekipa ze Seattle znów rozczarowała. Po wygraniu 1 meczu z Los Angeles Lakers, w następnych 4 musiała uznać wyższość Jeziorowców. Po władze klubu pożegnały George’a Karla, który został szkoleniowcem Milwaukee Bucks. Na jego następcę wybrano „ulubieńca” Karla Nate’a McMillana, który z końcem sezonu 1997/98 przeszedł na emeryturę.
1998/99: Po 4 miesięcznym lockoucie, który zabrał zawodnikom równo pół sezonu, Sonics pod wodzą Paul’a Westphal’a rozpoczęli rozgrywki mocnym akcentem wygrywając pierwsze 6 meczy. Jednak wkrótce ekipa ze Seattle zaczęła się rozpadać, czego wynikiem były porażki w 6 z ostatnich 9 kolejnych meczy. Od tego momentu, Sonics oscylowali wokół bilansu .500 przez resztę sezonu. Efektem tego był rozczarowujący bilans 25-25 i brak awansu do fazy play-off poraz pierwszy od 9 lat.
1999/00: Po braku awansu do play-offs, Sonics kończąc sezon zasadniczy z bilansem 45-37. W dużej mierze było to zasługą znakomitych występów Gary’ego Paytona, który był najskuteczniejszym strzelcem zespołu zdobywając średnio 24,2 pkt., 8,9 asyst i 1.87 przechwytów, grając średnio 41,8 minut na mecz. W fazie play-off Sonics zmierzyli się
z Utah Jazz. Szybko też zostali przyparci do muru przez Jazzmanów, którzy wygrali pierwsze 2 mecze na własnej hali. Jednak Sonics wrócili do rywalizacji po 2 zwycięstwach w Seattle. W piątym meczu Ponaddźwiękowcy walczyli do samego końca, jednak ostatecznie ulegli Jazzmanom po zaciętym meczu 96-93.
2000/01: Mając nadzieję na poprawę gry pod koszem, Sonics pozyskali przyszłego członka Koszykarskiej Galerii Sław (Basketball Hall of Fame) Patrick’a Ewinga z New York Nicks w wyniku wymiany, w której udział brały w sumie 3 zespoły. Mimo tego Sonics kiepsko rozpoczęli sezon zasadniczy, przegrywając 7 z pierwszych 10 spotkań. Mimo wygrania 3 z kolejnych 5 meczy, ze stanowiska trenera zwolniony został Paul Westphal, którego 27 listopada zastąpił Nate McMillan. Jednak i pod wodzą McMillana Sonics grali przeciętną koszykówkę, czego odzwierciedleniem były słabe występy Ewinga, który zdobywał zaledwie 9,6 punktu na mecz. Bez szans na awans do play-offs w bardzo wyrównanej Konferencji Zachodniej, Sonics zakończyli sezon zasadniczy mocnym akcentem, zwyciężając 11 z ostatnich 16 meczy i osiągając ostatecznie bilans 44-38, który dał im 5 miejsce w Pacific Division. Po zakończeniu sezonu, klub nie zdecydował się przedłużyć kontraktu z Patrickiem Ewingiem.
2001/02: W pierwszym pełnym sezonie pod wodzą McMillana oczekiwania wobec Sonics były wysokie. Drużyna powróciła do swych tradycyjnych żółto-zielonych barw. Prowadzeni przez celnie rzucającego Brent’a Barry’ego i świetnie grającego w obronie Gary’ego Payton’a, Ponaddźwiękowcy poradzili sobie mimo serii kontuzji innych graczy, kończąc sezon zasadniczy na 4 miejscu w Pacific Division z bilansem 45-37. W wazie play-off, Sonics robili wszystko co mogli w starciu przeciwko San Antonio Spurs. Ostatecznie jednak przegrali tę rywalizację w 5 meczach. Po sezonie Sonics rozpoczęli kolejną przebudowę składu oddając do Boston Celtics Vina Baker’a, zyskując w zamian Kenny’ego Anderson’a.
2002/03: Mimo trwającego sporu pomiędzy zarządem klubu a wolnym agentem Gary Payton’em, Sonics wygrali 8 z 10 pierwszych spotań w sezonie. Jednakże później w grze Ponaddźwiękowców nagle się pogorszyła, w wyniku czego przegrali oni 4 mecze pod rząd różnicą w sumie 7 punktów. Do czasu przerwy związanej z Meczem Gwiazd, Sonics żyli plotkami o możliwej wymianie z udziałem Gary’ego Payton’a. Ostatecznie 20 lutego Sonics, którzy na tę chwilę mieli bilans 23-30, oddali Payton’a i Desmonda Mason’a do Milwaukee Bucks w zamian za uczestnika meczu gwiazd Ray’a Allen’a, Kevin’a Ollie i Ronalda Murray’a i warunkowy pierwszy wybór w kolejnym drafcie. Po wymianie, Allen zaliczał w barawach Sonics solidne występy, przyczyniając się do wygrania przez zespół 18 z 30 ostatnich meczy. Ostatecznie do Ponaddźwiękowcy zakończyli sezon zasadniczy z bilansem 40-42, a do awansu do play-offs zabrakło im jedynie zwycięstw. W tym czasie Ray Allen zdobywał średnio 24,5 pkt., zaliczał 5,9 asyst u zbierał 5,6 piłek na mecz.
2003/04: Supersonics rozpoczęli sezon 2 meczami w Tokyo, gdzie zmierzyli się z Los Angeles Clippers. Sonics wygrali oba spotkania, w których pierwsze skrzypce grał Rashard Lewis. W drugim meczu rzucił 50 punktów co było najlepszym osiągnięciem w jego karierze. W grudniu Sonics zmagali się z kiepską formą, wygrywając zaledwie 5 z 13 meczy. Duży wpływ na kiepską formę drużyny miała w tym czasie plaga kontuzji. Jedynym graczem, który był w stanie rozegrać wszystkie mecze w sezonie okazał się Ronald Muray. Ostatecznie Supersonics nie zdołali dostać się do fazy play-off kończąc sezon z bilansem 37-45.
2004/05: W kolejnym sezonie, nikt nie oczekiwał wiele od drużyny trenowanej przez tymczasowego szkoleniowca, w której czołowym zawodnikiem był będący wolnym agentem Ray Allen. Oczekiwano, iż dla obu będzie to ostatni sezon w Seattle. Jednak wbrew oczekiwaniu wszystkich, Sonics wyśmienicie rozpoczęli sezon, zwyciężając w 13 z 15 pierwszych meczy, obejmując prowadzenie w nowo utworzonej Northwest Division. Czołowym graczem zespołu był doskonale dysponowany Ray Allen, który zdobywałśrednio 23.9 pkt. na mecz. Ostatecznie Sonics ukończyli sezon zasadniczy z solidnym bilansem 52-30. Pod koniec sezonu Sonics wpadli w kryzys wygrywając zaledwie 3 z ostatnich 12 meczy, co spędzało ich kibicom sen z powiek w perspektywie rywalizacji w play-offs z drużyną Sacramento Kings. Jednakże wraz z początkiem play-offs, Sonics odzyskali rozmach, zwyciężając rywalizację Kings stosunkowo łatwo 4:1. W drugiej rundzie na drodze Ponaddźwiękowców stanęli dużo bardziej wymagający San Antonio Spurs. Po przegraniu pierwszych 2 spotkań na wyjeździe, Sonics wygrali 3 mecz po dramatycznym pudle Tim’a Duncana z ostatnich sekund. Po porażce w meczu nr. 5 na w San Antonio, Sonics poraz kolejny stawili zacięty opór rywalom z San Antonio. Tym razem jednak w przeciwieństwie do meczu nr.3, Duncan trafił jak się okazało zwycięski rzut, dzięki czemu Spurs pokonali Sonics 98-96. Po sezonie Supersonics udało się podpisać nowy kontrakt z Ray’em Allenem, ale nie udało się zatrzymać trenera Nate’a McMillana, który wybrał lepszą ofertę z Portland Trailblazers.
2005/06: Sonics próbowali zastąpić McMillana Bob’em Weiss’em. Już na początku sezonu okazało się, iż nie był to trafiony pomysł. Po przegraniu 4 z pierwszych 5 meczy, Sonics dokuśtykali do kiepskiego bilansu 6-8 w listopadzie. Ponaddźwiękowcy nie spisywali się dużo lepiej w grudniu i kiedy ponieśli pierwszą porażkę w 2006 roku, zarząd klubu zdecydował się zastąpić Bob’a Weiss’a po zaledwie 30 meczach i bilansie 13-17 nowym trenerem- Bob’em Hillem. Pod wodzą Hill’a gra Sonics nie poprawiłą się. Mimo wygrania pierwszego meczu pod wodzą nowego szkoleniowca (101-97 przeciwko Chicago Bulls,
4 stycznia 2006 roku), Sonics polegli w 7 z kolejnych 8 spotkań. Sezonu nie udało się już uratować i ekipa ze Seattle ukończyła go z rozczarowującym bilansem 35-47. Jedynymi jasnymi punktami w zespole byli Ray Allen i Rashard Lewis, którzy zdobywali ponad 20 punktów na mecz. Po sezonie większym zmartwieniem dla kibiców ze Seattle była sprzedaż klubu grupie biznesmenów, którzy wyrażali chęć przeniesienia drużyny do Oklahoma City. Biznesmeni pod wodzą Clay’a Bennet’a podkreślali konieczność wyremontowania przestarzałej ich zdaniem hali Key Aren’a, mimo tego iż przeszła ona przebudowę zaledwie rok wcześniej. W obliczu wygasającej w 2010 roku umowie o dzierżawie Key Arena, fani ze Seattle założyli grupę pod nazwą „Save Our Sonics” („Ratujcie Naszych Sonics”), której celem było zatrzymanie drużyny w Seattle.
2006/07: Niedola Supersonics trwała dalej. W mieście coraz częściej słychać było plotki
o przenosinach klubu do Oklahoma City. Gdy przenosiny zaakceptowała liga, Bennet zaczął stawiać Seattle kolejne ultimata i grozić, że jeżeli do 31 października 2007 roku nie powstaną plany budowy nowej hali. W obliczu tak nerwowej atmosfery, Sonics poraz kolejny rozgrywali fatalny sezon. Ostatecznie ukończyli go z bilansem 31-51 na ostatnim miejscu w Northwest Division. Po zakończeniu sezonu, Sonics doknali kolejnej serii zmian. Zwolniono trenera Bob’a Hilla, którego następcą został P.J. Carlesimo. W międzyczasie, Sonics otrzymali 2 numer w drafcie i zaczęli przebudowę składu od oddania Raya Allen’a do Boston Celtics w zamian za Jeff’a Green’a, Wally’ego Szczebiaka, Delonte West’a i piąty wybór
w nadchodzącym drafcie. W tym samym czasie z drużyny odszedł Rashard Lewis, który jako wolny agent dołączył do ekipy Orlando Magic. Po wybraniu w drafcie Kevin’a Duranta, Sonics podpisali kontrakt z weteranem Kurtem Thomasem z ekipy Phoenix Suns.
2007/08: Supersonics zaczęli sezon jako drużyna na walizkach. Rozmowy miasta Seattle
z grupą Clay’a Bennet’a załamały się, zaś Bennet publicznie oświadczył, iż zamierza przenieść drużynę do rodzinnego Oklahoma City. W międzyczasie, Sonics pozyskali w drafcie Kevina Duranta z Texas State University. Jednak po odejściu z klubu Ray’a Allena, genialny Durant nie miał wystarczającego wsparcia równie utalentowanych zawodników. Nawet z tak utalentowanym zawodnikiem jak Durant, prowadzeni przez P.J. Carlesimo Sonics przegrali 8 pierwszych meczy w sezonie, osiągając bilans 3-14 po 17 meczach sezonu. Duży wpływ na tak fatalną grę miały wiszące nad klubem pogłoski o przenosinach drużyny do Oklahoma City. Mimo niepewnej atmosfery, Durant sprostał pokładanym w nim oczekiwaniom zdobywając średnio 20.3 punkty na mecz. Dzięki tak doskonałym występom, Durant zdobył miano Debiutanta Rolu. Mimo tego, Supersonics skończyli sezon z najgorszym w historii klubu bilansem 20-62. Jak się miało okazać był to ostatni sezon Sonics w Seattle. Po uzyskaniu od ligi zgody na przeniesienie klubu do Oklahoma City i uregulowaniu niezbędnych kwestii prawnych, Bennet zgodził się zapłacić miastu Seattle 45 milionów dolarów oraz dodatkowe 30 milionów jeżeli Seattle nie miałoby uzyskać nowej drużyny do 2013 roku. Komisarz NBA David Stern wyraził chęć powrotu NBA do Seattle pod warunkiem wybudowania nowej hali. Wg. umowy z Bennetem do czasu powrotu NBA do Seattle, barwy i nazwa Supersonics pozostaną w Seattle, zaś nowy klub nazywał się będzie Oklahoma City Thunder.